|
Strona 1 z 2 Dane, które ostatnio opublikował ZUS sugerują niepokojące zjawisko - spada liczba nowych firm. Czy dzieje się tak z powodu końca przymusu samozatrudnienia, wynikającego z restrukturyzacji dużych przedsiębiorstw, czy może jest to powrót do szarej strefy? 
Cytat: "Zastanawiam się nad otwarciem salonu sprzedaży okien. Chciałbym dowiedzieć się od czego zacząć? Jak wygląda sprawa finansowa 'na otwarcie' i czy w ogóle jest to dobrym pomysłem? Cytat (odpowiedź):"Przyjacielu, rynek już więcej tego nie przyjmie. W Polsce jest za dużo, jak na te czasy producentów okien(czytaj z PVC), nie mówiąc już o sprzedawcach. Konkurencja jest bardzo duża. Producenci i sprzedawcy nie zarabiają, a traci głównie klient ostateczny, bo każdy oszczędza na kosztach materiałów i robocizny. Na dzisiaj zupełnie nowa firma bez układów lub renomy (polecających byłych i zadowolonych klientów) w tej branży to duże ryzyko i z samego pvc raczej nie wyżyje, trzeba się brać na dużo szerszy asortyment, a poza tym wpakować masę kasy w promocję i reklamę" - podpisał się "Profesjonalista".
Niestety boom na wymianę okien z PVC w Polsce już minął, tak więc co, czas zwijać żagle? W żadnym wypadku! Ten wstęp to dwa głosy (pytający i odpowiadający) z forum portalu branżowego na temat sensu otwarcia nowego salonu stolarki w Polsce. A co Państwo o tym sądzicie? Czy ciągle są szanse, czy są nisze, żeby można było jeszcze teraz rozpocząć działalność w postaci sprzedaży i montażu stolarki? Czy jest jeszcze ciągle dobry klimat i dobre rokowania w naszej branży, czy może już jest wszystko "pozamiatane" i należałoby się zająć czymś innym, ale czym? Z punktu widzenia rynku wymiany i nowego budownictwa faktem jest, że dobrze nie jest, nawet jeżeli przyjmiemy, że 150,000 domów i mieszkań budowanych jest każdego roku, ale co to jest 150,000? Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że średnio na mieszkanie przypada 7 okien (w tym okno balkonowe) a w domu jednorodzinnym lub bliźniaku 17 okien (w tym 2-3 okna balkonowe) to suma sumarum wychodzi circa 3 mln okien i nie jest to zbyt wielką liczbą stolarki okiennej, która jest potrzebna w nowym budownictwie.
Mniej mieszkań, mniej domów, mniej okien, mniej drzwi
Nowe przepisy bankowe np. rekomendacja "T" zaostrzająca kryteria pozyskiwania kredytów mieszkaniowych (jeszcze bardziej zaostrzone przepisy (rekomendacja S) dotyczące podziału dochodu w sensie faktycznych możliwości finansowych kredytobiorcy w spłacania kredytu- obowiązują od 1 stycznia 2012). Nie można więc, gdyż nie ma żadnych przesłanek na realną odnowę w budownictwie, pomimo bardzo realnych potrzeb posiadania swojego "M" . Trudno też spodziewać się stymulacji ze strony rządku, skoro brakuje "kasy" i raczej można spodziewać się wprowadzenia 24% podatku VAT niż jakichkolwiek nowych ulg. A jak wyglądają remonty? Na papierze a raczej w badaniach całkiem obiecująco, mówi się o 1.2 mln mieszkań i domów "gotowych" jest do remontu każdego roku, lecz badania nie pokazują realnych możliwości a tylko chęć rozbudowy i modernizacji, ale gdyby tak była to choćby połowa prawdy i z tego jeszcze połowa czyli 300,000 mieszkań i domów chciałoby wymienić stolarkę, to stanowiłoby to olbrzymi potencjał - musimy wierzyć, że kiedyś tak się stanie, polskie społeczeństwo ma się bogacić, ale z drugiej strony społeczeństwa na zachodzie juz są bogate, więc... Jeszcze 5-6 lat wstecz remonty i modernizacje stanowiły ponad 70% wszystkich sprzedawanych na polskim rynku okien i drzwi, w roku bieżącym można spodziewać się, że będzie to może 45%. Jeżeli więc dodamy do wyżej wymienionych 3 mln okien w nowym budownictwie kolejne 2.7 mln w remontach to w sumie uzyskamy wielkość 5.7 mln okien potrzebnych w ogóle w budownictwie w 2012 roku. Można do tego dołożyć jeszcze fasady, ale tutaj raczej mówimy o szybach i systemach aluminiowych, rzadziej o oknach. Czy wiecie Państwo jaki jest potencjał produkcyjny polskich producentów okien PVC, drewnianych, aluminiowych? Szacunki mówią o nawet o 17 mln okien, które mogłyby być wyprodukowane. Więc nawet przyjąwszy wykorzystanie mocy w 80% to daje niebagatelną ilość 13.6 mln okien każdego roku! Liczba udzielanych kredytów hipotecznych w tym roku może spaść od 15 do 40 proc. A teraz ktoś powie a eksport? Sprzedawajmy więcej na eksport! Faktycznie eksport trzyma naszą stolarkę przy życiu i to całkiem nieźle, z punktu widzenia i ilości, która stanowi około 45%, i oczywiście zysku, nie wiemy dokładnie ile wynosi, ale wiemy, że jest większy niż zysk ze sprzedaży w Polsce. Skąd więc ten pesymizm branżowców, jak śmiem domniemywać z cytowanych wypowiedzi w początkowych akapitach artykułu? Czy przeczuwamy spowolnienie, czy może nie jesteśmy przygotowani do większej i bardziej bezwzględnej konkurencji, a może nie chcemy się zmienić lub może eksport nie będzie już w tym roku taki znaczący i opłacalny (ale przy 4.5 zł za euro!). Mogłoby tak się stać w sytuacji zdecydowanego spowolnienia w wielu krajach Europy naraz (szczególnie w Niemczech i Francji, co jest mało prawdopodobne). Czy zatem takie polskie firmy jak Fakro, Wiśniowski, Drutex, Porta, Aluprof, Anwis, Brevis, Oknoplast, Pozbud, Pressglas, Invado, AdamS, Krispol, Dako. Petecki czy Pol-Skone jeszcze bardziej wykorzystają tę nadarzającą się okazję zdobycia rynków europejskich a w pojedyńczych przypadkach również światowych?
|